|
Pit |
| Autor |
Wiadomość |
Pit
Ookami
Karta Postaci
Reiatsu: 1593
Postać: Miyamoto Hizashi-kun
|
Wysłany: 2010-06-11, 23:24 Pit
|
|
|
UZYSKANE KARTY:
WPIS I
Anglia 1666
Dlaczego tu jest tak gorąco?! Co się dzieje? Dlaczego wszyscy krzyczą. Stąpam po ziemi, ale ta przepala mi buty. Niedawno jakiś nieszczęśnik urwał rękaw mej kurty, zanim nie padł pod naporem nadpalonych belek.
- PADNIJ – czuję jak solidny ciężar mnie przygniata. Chwilę później słyszę okropny hałas, jakby ktoś rozdzierał niebo na pół. Wszystko drży. Facet nade mną chyba splunął śli… o Boże, to przecież krew!
skaleczyłeś się? Nie martw się, tato zaraz ci pomoże, wystarczy przetrzeć wodą utlenioną…
- Co się stało! Proszę pana?! – z trudem wysuwam się spod jego bezwładnego ciała by odkryć, że już nie żyje. Odłamki z eksplozji nieopodal trafiły go centralnie. Tylko te dziwne ślady – jakby ktoś przejechał po plecach pazurami.
Kaszlę i trę oczy z łez. Dym dostaje się wszędzie. Z trudem łapę oddech, ale nawet nie ma czego chwytać. Chyba spalam się na popiół. Przecież musi być jakaś droga, jakieś jedno magiczne miejsce, gdzie ten wszechogarniający pożar jeszcze nie dotarł.
To chyba jednak ponad moje siły – cały obraz rozdwaja mi się przed oczami, pulsuje w rytm tego głuchego dudnienia. Upadam na kolana, trzymając się za lewą rękę, na której zatchnęła krew. I tutaj czuć tą "nutę". Spoglądam mimowolnie w dół. Czy ci ludzie przede mną, którzy już leżą to… śmierć?
Utul swoją śliczną główkę do snu. Och po umyciu, twoje jasne włoski układają się tak prosto. Jak moje…
Niebieskie niebo zmieniło barwę. Nigdy nie widziałem go tak czerwonego, tak zasnutego chmurami. Gdzie są te gwiazdy, o których opowiadał mi tata? Gdzie Księżyc, który wskaże mi drogę?
Widzisz tam jest Wenus, a tutaj Mars. Widzisz jak się żarzy na pomarańczowo? Jak twoje oczy. Masz je po mnie, synu! I nigdy nie bój się patrzeć przed siebie. Księżyc wskaże ci ścieżkę!
To koniec! Trafiłem do piekła. Nawet nie wiem, co zrobiłem nie tak. Teraz to mi chyba nawet Święty Grzegorz nie pomoże. A jeśli tak, to niech powie Bogu, że ja, Peter Windrago, tu leżę.
- Ty, chyba coś tu słyszałem! – chrapliwy głos, jakby nie z tego świata dobiega moich uszu. Momentalnie otwieram oczy, łkanie ustaje. Podnoszę się z popiołów. Dosłownie, bo tak jest już spalona ziemia. Przez ogień i płomienie przedzierają się jakieś dwie postaci. Wytężam zamglony wzrok, ocierając łzy z policzków. Stoją tuż przede mną a ja zamieram. Przygarbiony, biały stwór, który w szponach trzyma czyjąś urwaną głowę. A ten drugi? Głowa wydłużona niczym fasola i kości wystające z nóg, i rąk. No i te ich żółte ślepia, wpatrujące się we mnie, jakbym był przekąską. Czuję na sobie odpychający oddech tego garbatego. Zbliżył do mnie swoją brudną dłoń. O Boże, o Boże, nie pozwól, żeby mnie ten diabeł dotknął!
-NIEE! – krzyknąłem bo nic innego mi nie zostało. Ale stała się też przedziwna rzecz. Poczułem na moment jakiś przyjemny chłód. A ci dwaj… dlaczego jeden odskoczył?
- Ale się nam kąsek trafił.! Chyba nawet nie wie, że używa energii. He He, schrupię go i wyssę szpiczek, a potem…
Nie skończył. Krew chlusnęła z jego trzewi, momentalnie wyparowując w kontakcie z przyprażoną ziemią. Druga poczwara zaskoczona obrotem sytuacji, odwróciła głowę. Jasny gwint, eksplodowała! Tato, gdzie jesteś, zabiją mnie!
- Tato gdzie jesteś! Tato?
- Tak, tak też niektórzy by mnie nazwali – teraz to był jakiś mężczyzna. Gustowny niebieski garnitur, złotawe naramienniki, czarne postrzępione włosy i zielone, pełne zaufania oczy. Wyciągnął ku mnie rękę – choć ze mną, jeśli chcesz żyć, jasnowłosy paniczu.
Poczułem nagły przypływ sił. Podałem mu rękę, a on chwycił mnie mocno. Spojrzał na mnie raz jeszcze.
- Masz w sobie wielki potencjał. Ale zostawmy to na później. Chodź, pokażę ci bezpieczną drogę z tego piekła… |
| Ostatnio zmieniony przez Aruik 2010-09-04, 14:21, w całości zmieniany 2 razy |
|
|
|
 |
*Aruik

|
Wysłany: 2010-06-22, 15:29
|
|
|
Podsumowanie Wpisu 1:
Jest... dziwny. Na pewno w kwestii zakończenia, zbyt uładnionego, wręcz druzgocącego wcześniej przygotowane podłoże z pyłu, krwii i ognia (gustowny, potencjał, zaufanie to słowa zupełnie do zrysowanej sceny nie pasujące). Muzyka nie przypadła mi do gustu, ale dobra próba.
WPIS ZAAKCEPTOWANY.
Nagroda:
Powołanie I
”Są głodem, są zawiścią, są złością, są gnuśnością. Będą Cię ścigać bo masz w sobie iskrę życia, która u nich wypaczona, pozwala utrzymywać się na Planie Materii.
Przenikające się plany Astralny i Materialny, ciągle i bez końca, kreują coraz to nowe zastępy tych, co pomarli, a nie odeszli.”
- słowa Nauczyciela.
Wytyczne dotyczące Wpisu 1,5:
Wspólna podróż obfituje w ćwiczenia fizyczne, by po 7 miesiącach porzucić Cię w miejscu niedawnej, ludzkiej masakry na niemal całą noc, pośród nieznanych Ci okolic. Wcześniej przyzwał tutaj kilka zmarłych dusz, które żądne są zemsty. Dostrzegasz je, a on Ciebie. Opisz, jak przeżyłeś tę noc.
Miejsce Akcji: Ziemia. Plan Materialny i Plan Spektralny.
Czas Akcji: 7 miesięcy po Wpisie 1. Przeszłość.
Przewidywana długość tekstu: Brak.
Uwagi: Duchy są dla Ciebie niczym żywa, gęsta jak ciecz mgła. Duszą Cię i wychładzają. |
_________________ Nie ma braku czasu, jest tylko strach przed jego posiadaniem...
...bowiem całe życie tylko boimy się i stajemy odważni. |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
katalog stron internetowych
katalog stron internetowych
katalog stron internetowych
katalog stron internetowych
katalog stron internetowych
katalog stron internetowych
katalog stron internetowych
katalog stron internetowych
katalog stron internetowych
darmowa reklama
toplista pbfów
 | |
|